To czym jest uzależnienie wie niemal każda osoba. Uzależnienie może być zarówno od papierosów, od narkotyków, alkoholu oraz w ostatnich latach często mówi się o uzależnieniu od zakupów. Nawet jest nowe określenie na tego typu uzależnienie, to nic innego jak zakupoholizm. Jak każdy inny nałóg kusi i przyciąga, wabi i zachęca, aby kupować więcej i więcej. I nieważne co się tak naprawdę kupuje, liczy się sam fakt kupowania, przymierzania i posiadania nowej rzeczy. Jeszcze do niedawna nie było słychać o tego typu problemach z uzależnieniem od zakupów, jednak rozwój przemysłu, rozwój cywilizacji, świata mody sprzyja tego typowi zachowań. W świecie konsumenckim ogólnie utarło się, iż chcemy więcej, chcemy taniej i chcemy dobrej jakości. Ale nie zawsze idzie to wszystko ze sobą w parze, czasami jest coś taniego, ale słabej jakości. I co z tego, że wydamy mniej pieniędzy skoro i tak za jakiś czas musimy kupić nową rzecz ponieważ tamta jest już do niczego. Chociaż nie trzeba posądzać od razu, że coś jest tanie i złej jakości, czasami zdarzają się perełki. Ale jeśli ktoś nastawiony jest na robienie zakupów tylko i wyłącznie dla własnej przyjemności, wówczas może pozwolić sobie na rzeczy gorszej jakości, ponieważ i tak odejdą one do lamusa, zostaną porzucone w najdalsze zakamarki kąta, czy też szafy i tak już nabrzmiałej od sporej ilości tandetnych ubrań. Bo czy nie lepiej posiadać w swojej garderobie czegoś co jest najwyższej jakości, co z czego możemy być dumni i zakładać na wyjątkowe okazje? Z pewnością lepiej, ale uzależnienie od robienia zakupów podsyca sama czynność. Osoba, która chce ciągle kupować, która myśli ciągle o tym, nie może obojętnie przejść obok sklepu, czy witryny sklepowej na której dostrzeże jeszcze jedna sukienkę, jeszcze jedne buty, chociaż tak naprawdę ma ich już tysiące. Musi wejść do wnętrza sklepu i napawać się jego klimatem i jego specyfiką. Jeśli taka osoba opętana rządzą zakupu nie ma zbytnio pieniędzy to nic, albo weźmie na kredyt, albo kupi coś, bardzo taniego, ale kupi i wyjdzie ze sklepu zadowolona. Czasami zdarza się tak, iż cały dzień jest zdominowany rządzą robienia zakupów. Wystarczy tylko zobaczyć na witrynie sklepowej fajny ciuszek, fajne buty, torebkę czy inny przedmiot, a już myśli krążą wokół owej witryny, wokół owego przedmiotu. Czasami zakupoholizm może wpędzić taką osobę w poważne tarapaty. I nie są to tarapaty o naturze umysłowej, chociaż i takie mogą nastąpić, ale o naturze finansowej. Często robienie zakupów nie na miarę swojego portfela zapędza taka osobę w kozi róg. Kupuje ona dużo, kupuje często zapominając o codziennym życiu, o prawdziwej egzystencji i o tym co jest tak naprawdę ważne. Taka osoba może szybko popaść w długi, ale nie tak szybko z nich wyjdzie. Łatwo czasami o pożyczkę, ale nie tak łatwo ją później zwrócić. I co z tego, że szafa jest wypchana po brzegi różnymi fatałaszkami, skoro lodówka stoi pusta…Czasami więc warto się zastanowić nawet i sto razy zanim kupi się coś co i tak nie założymy nigdy i zalegnie na dnie naszej szafy.